Klinika Ambroziak oferuje pełen zakres wzajemnie uzupełniających się zabiegów z zakresu: dermatologii estetycznej i klinicznej, chirurgii plastycznej i naczyniowej, flebologii, ginekologii estetycznej i klinicznej, laryngologii, ortopedii, andrologii, urologii oraz fizjoterapii, dietetyki i kosmetologii.
Porada

Zamaskowana, czyli jak w pełni wykorzystać potencjał maseczek do twarzy

Aleksandra Kisiel
5 września 2016

Świat urody oszalał na ich punkcie. Choć w gabinetach dermatologicznych i portfolio kosmetycznych marek figurują od dawna, ponowne odkrycie maseczek do twarzy zawdzięczamy zwariowanym na punkcie pielęgnacji Koreankom. To z dalekiego Seulu przywędrowały do nas takie wynalazki jak maski w płachcie, maski hydrożelowe czy te pod oczy. Ale jak ich używać, żeby były jak najbardziej skuteczne?

W teorii nie ma nic prostszego. Otwierasz opakowanie maski, nakładasz na twarz płachtę, żel czy krem, czekasz, zmywasz/zdejmujesz – i gotowe. Jednak w praktyce stosowanie maseczek wymaga nieco więcej zachodu. Warto poświęcić czas na odpowiednie przygotowanie skóry i nałożenie maski, bo stosowane regularnie są szalenie ważnym sprzymierzeńcem w walce ze zmarszczkami, niedoskonałościami czy przesuszeniem. Od czego więc powinniśmy zacząć?

ŚWIEŻY POCZĄTEK

Oczywiście od oczyszczenia. Ręka do góry, której z was zdarzyło się nałożyć maskę na suchą, nieumytą skórę? Postępując w ten sposób, zamiast dostarczać skórze dobroczynnych składników, podarowujesz je niedoskonałościom lub marnujesz na „nawilżenie” kurzu i zanieczyszczeń, które znajdują się na twarzy. Dlatego maskowy rytuał zacznij od delikatnego, ale dogłębnego oczyszczenia skóry. Idealnie nada się do tego łagodna pianka czy emulsja do mycia twarzy. Jeśli masz tłustą lub wyjątkowo suchą skórę, zacznij od olejku do mycia twarzy, następnie zmyj resztki sebum i makijażu preparatem na bazie wody. Gdy skóra będzie czysta, warto nieco ją złuszczyć. Zamiast sięgać po peelingi z ostrymi drobinkami, wykonaj masaż twarzy szczoteczką lub gąbką Konjac. Dzięki temu skóra będzie przygotowana do przyjęcia wszystkich składników maski.

GRA PRZEDWSTĘPNA

Jesteś fanką bazy pod makijaż? Wiesz doskonale, że przed nałożeniem głównego kosmetyku, w tym wypadku maski, warto sięgnąć po produkt, który przygotuje skórę i zwiększy efektywność działania następnie nakładanych produktów. Wmasuj więc w skórę kilka kropli serum typu booster (np. Sephora Luminizing Booster z wit. C lub Origins Maskimizer Skin-Optimizing Mask Primer). Kosmetyki te dodatkowo nawilżają skórę, zawierają witaminy i kwasy. Szczególnie polecane, jeśli stosujesz maski w płachcie – są okluzyjne, dzięki czemu wszystkie składniki głębiej i szybciej wnikają w skórę.

KONTROLUJ CZAS          

Uroda kocha umiar. Dlatego nie tylko przeczytaj instrukcje zawarte na opakowaniu maski, ale też stosuj się do nich. Jeśli uwielbiasz oczyszczające maski z glinką czy aktywnym węglem, zmyj je po 3-5 minutach, chyba że producent zaleca zostawić je na twarzy dłużej. Pamiętaj, że wysychając, maski te usuwają zanieczyszczenia, ale pozostawione zbyt długo dadzą efekt odwrotny: przesuszona skóra zacznie jak szalona produkować sebum, aby wyrównać poziom nawilżenia. A co z maskami w płachcie? Większość z nich należy zdjąć po 20 minutach, a pozostałość wklepać w twarz, szyję i dekolt. Wyjątek od reguły: im krócej, tym lepiej, stanowią nawilżające maski w kremie. Większość z nich można nakładać na noc jak zwykły krem, a rano trzeba tylko spłukać pozostałości. Jeśli zmagasz się z problemem nadreaktywnej skóry, skłonnej do podrażnień i zaczerwienień, pokochasz rozpływającą się maseczkę odbudowującą marki Eisenberg.

PRACUJ NAD TECHNIKĄ

Sposób, w jaki nakładasz maseczkę, jest równie ważny co sam produkt. Masz trądzik? Oczyszczające maski nakładaj od czoła, rozmasowując produkt w dół i na boki. Dzięki temu wykonujesz szybki drenaż limfatyczny skóry, która łatwiej pozbędzie się zanieczyszczeń. Cera jest ziemista i sucha? Wykonaj masaż od dołu do góry – pobudzisz krążenie i szybko przywrócisz skórze blask.

PODWÓJNA ROLA

Uwielbiasz żelowe maseczki pod oczy? Odwróć półksiężyce i nałóż je w okolice ust. W końcu kurze łapki i zmarszczki wokół ust jednakowo potrzebują retinolu, kolagenu i kwasu hialuronowego. I nie wyrzucaj opakowania od razu po wyjęciu płatków! Zostaje w nim mnóstwo serum, którym nasączona jest maseczka. Wmasuj je w szyję, dekolt i ręce. W końcu im też należy się dobra pielęgnacja.

ZAPUKAJ DO GABINETU

Czym różnią się maski sprzedawane w drogeriach od tych w profesjonalnych gabinetach dermatologicznych? Składnikami i ich stężeniem. Dlatego jeśli walczysz z trądzikiem czy popękanymi naczynkami, oddaj się w ręce specjalistów, którzy zaaplikują odpowiedni program. W jego skład wejdzie nie tylko dokładne oczyszczanie i tonizowanie skóry, ale też lecznicze działanie maski. Nie rób ze swojej twarzy poligonu doświadczalnego! Kupowanie profesjonalnych kosmetyków (lub półproduktów) i eksperymentowanie w domu ze stężeniem, aplikacją i czasem działania może się skończyć tragicznie. Jeśli chcesz mieć najlepsze rezultaty, profesjonalne maseczki do twarzy stosuj tylko w profesjonalnym gabinecie. Te domowe przydadzą się, aby przedłużyć i utrwalić efekt kuracji.

wszystkie porady

Promowane porady: