Klinika Ambroziak oferuje pełen zakres wzajemnie uzupełniających się zabiegów z zakresu: dermatologii estetycznej i klinicznej, chirurgii plastycznej i naczyniowej, flebologii, ginekologii estetycznej i klinicznej, laryngologii, ortopedii, andrologii, urologii oraz fizjoterapii, dietetyki i kosmetologii.
Porada

Urodowe sekrety gwiazd

Redakcja WP Kobieta
5 marca 2017

Ich ciało to warsztat pracy. Aktorki, piosenkarki, modelki muszą o nie dbać w wyjątkowy sposób. Niektóre mówią wprost, że nie obejdzie się bez pomocy medycyny estetycznej, inne nakłaniają do zdrowej diety i… bycia miłymi. Co konkretnie sprawia, że Jennifer Lopez, Miranda Kerr czy Christy Turlington wyglądają tak dobrze?

Jennifer Lopez

Jaki jest jej sekret? Zapewne podpisała pakt z diabłem. Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że 45-letnia piosenkarka i aktorka nadal wygląda tak samo jak w teledysku do „Jenny from the Block”, który nakręciła 14 lat temu? Lopez zawsze powtarza, że w pielęgnacji kluczowe są dobre podstawy. „Preparat do makijażu przygotowany przez mojego dermatologa, a do tego dobry krem nawilżający i emulsja z wysokim filtrem przeciwsłonecznym – to trzy kosmetyki, których używam codziennie” – mówi w wywiadach i żartem dodaje, że druga kwestia to bycie miłą.

„Wierzę, że do trzydziestki masz taką twarz, z jaką się urodziłaś. Potem masz taką, na jaką zasługujesz. Więc wyszłam z założenia, że lepiej być dobrym człowiekiem” – twierdzi. Nie przeszkadza również fakt, że mama 8-letnich bliźniaków nie pije alkoholu, nie pali papierosów i nie jest miłośniczką kawy. Za to z religijnym zapałem ćwiczy z Tracy Anderson, je mnóstwo zielonych warzyw i regularnie odwiedza dermatologa. Jej gładka i promienna twarz to nie tylko zasługa dobrych kosmetyków, ale też regularnie wykonywanej mezoterapii oraz terapii osoczem bogatopłytkowym. Tzw. wampirzy lifting to jedna z najskuteczniejszych metod na zachowanie jędrności skóry i przywrócenie jej młodzieńczego blasku.

- Procedura rozpoczyna się od pobrania krwi pacjenta, która jest następnie odwirowywana w specjalnym urządzeniu, aby uzyskać osocze zawierające płytki krwi. Powstały w wyniku tego procesu koktajl wstrzykuje się w skórę przy pomocy cienkiej i krótkiej igły – opisuje dr Katarzyna Żórawicz z Kliniki Ambroziak. - Trombocyty zawarte w osoczu wydzielają czynniki wzrostu, które m.in. stymulują namnażanie i dojrzewanie komórek naskórka, pobudzają mikrokrążenie, aktywują syntezę DNA, pobudzają fibroblasty do produkcji kolagenu. W efekcie skóra staje się bardziej gęsta, lepiej napięta, odzyskuje równomierny koloryt, drobne zmarszczki wygładzają się – wylicza. Dowód? Promienne oblicze J.Lo.

Irina Shayk

30-letnia rosyjska piękność już jako nastolatka zachwycała ponętnymi, pełnymi ustami. Nie są one jednak dziełem chirurga, a matki natury. Jeśli jednak marzysz o podobnych, idealnych wargach, zastanów się nad zastrzykami z kwasu hialuronowego, a w międzyczasie wciel w życie kilka urodowych przykazań Iriny. Po pierwsze: oczyszczanie. Narzeczona Bradleya Coopera mieszka w Nowym Jorku, mieście pełnym zanieczyszczeń. Dlatego raz w tygodniu zagląda do ruskiej bani. Przez 15 minut siedzi w mocno nagrzanej, parnej saunie, co doskonale otwiera pory i usuwa zanieczyszczenia. Potem obowiązkowy zimny prysznic, aby poprawić krążenie i jędrność skóry. A co z myciem twarzy? Podejście modelki jest ekstremalne – myje twarz trzy razy dziennie, ale stosuje do tego celu bardzo delikatne preparaty, np. Cetaphil, które nie pozbawiają skóry ochronnego płaszcza lipidowego. Po drugie: co trzy kremy to nie jeden. Shayk uważa, iż skóra bardzo szybko przyzwyczaja się do dobroczynnych składników kosmetyków. Dlatego co 10 dni zmienia krem do twarzy. W ciągłym użyciu ma przynajmniej trzy słoiczki, które co jakiś czas się wymieniają. Ta metoda nie do końca ma naukowe uzsadanienie.

– Wprawdzie w medycynie istnieje pojęcie tachyfilaksji, czyli utraty wrażliwości na dany lek, jeżeli jest stale podawany bez żadnych przerw. Ale dotyczy to tylko substancji, które działają w mechanizmie receptorowym – tłumaczy dr Katarzyny Żórawicz z Kliniki Ambroziak. – Jeżeli mówimy o składnikach kremów nawilżających, takich jak na przykład kwas hialuronowy, nie dochodzi do osłabienia ich działania na przestrzeni czasu.

Jedyna rzecz, której rosyjska modelka nie zmienia? Zamiłowanie do ćwiczeń. Jak powiedziała kiedyś, nie da się mieć idealnego ciała, siedząc na kanapie i wsuwając piąty kawałek czekoladowego ciasta. Dlatego Irina pięć razy w tygodniu ćwiczy pilates. Dzięki temu jej ciało jest smukłe i gibkie, a mięśnie rozciągnięte. Idealna kombinacja!

Miranda Kerr

Jeśli wśród modelek szukamy guru od urody, to z pewnością jest nią Australijka Miranda Kerr. Kiedyś chodziła po wybiegu jako Aniołek Victoria’s Secret. Dziś z powodzeniem prowadzi własną firmę produkującą kosmetyki naturalne KORA Organics i jest najlepszą ambasadorką swojej marki. Jednak przyznaje, że jej metoda na piękno to połączenie organicznych produktów i medycyny estetycznej. Każdy poranek zaczyna od wypicia szklanki letniej wody z sokiem z cytryny. „To mój sposób na uruchomienie metabolizmu i odkwaszenie organizmu” – przyznaje. Potem przychodzi czas na masaż całego ciała szorstką szczotką na sucho, a następnie dokładne oczyszczanie ciała i twarzy. Jeśli mowa kosmetykach, Kerr ma na toaletce tylko kilka produktów: oczyszczającą piankę, serum do twarzy, krem pod oczy, krem nawilżający i emulsję z filtrem.

Dodatkowe potrzeby skóry zaspokaja podczas wizyt u dermatologa. Raz w miesiącu w gabinecie dogłębnie oczyszcza twarz i aplikuje jej nawilżający koktajl z witamin i kwasu hialuronowego. Ponadto gwiazda doskonale wie, że kobiety po trzydziestce, które pragną jak najdłużej zachować młodą i zdrową cerę, powinny zacząć stosować retinoidy. Cała reszta to kwestia konsekwencji i zachowania równowagi. Nawet najlepsze preparaty i zabiegi stosowane w nadmiarze nie przyniosą cudownych rezultatów.

Christy Turlington

47-letnia modelka jest jedną z najpiękniejszych kobiet na świecie. Na dodatek pomimo ogromnego sukcesu udało się pozostać prawdziwą. Trulington założyła fundację Every Mother Counts, która walczy o zapewnienie jak najlepszej opieki okołoporodowej kobietom w krajach rozwijających się. Ponadto uprawia jogę, a w tym roku przebiegła po raz pierwszy maraton w Londynie. Jak łatwo się domyślić, jej sposoby na urodę są bardzo naturalne. Przede wszystkim wychodzi z założenia, że na skórze odbija się nasza dieta. Dlatego Turlington dba, aby na jej talerzu było mnóstwo zielonych warzyw, a także ryby i kasze. Oprócz tego wspomaga się suplementami z kwasami omega-3, bo wie, że w pewnym wieku nasza skóra zaczyna tracić gęstość, a włosy objętość. Wieczory supermodelka poświęca na czytanie.

„Po kąpieli nakładam na twarz naturalne olejki, które doskonale odżywiają moją suchą skórę. Następnie biorę książkę i pozwalam produktom jak najlepiej się wchłonąć” – wyznaje. A co z makijażem? Dawna ambasadorka Maybelline nie jest fanką nadmiaru kolorowych kosmetyków. Używa korektora, pogrubiającej mascary i szminki w odcieniu nude. Jak twierdzi, do wyjścia szykuje się krócej niż jej mąż, aktor Ed Burns. Jaki jest jej stosunek do operacji plastycznych? Turlington wprost mówi, że woli regularnie dbać o twarz i na razie wystarczają jej wizyty u dobrego dermatologa i zabiegi, które nie wymagają narkozy. Patrząc na jej idealną cerę, od razu ma się ochotę chwycić matę do jogi i umówić na zabieg mezoterapii.

wszystkie porady

Promowane porady: