Klinika Ambroziak oferuje pełen zakres wzajemnie uzupełniających się zabiegów z zakresu: dermatologii estetycznej i klinicznej, chirurgii plastycznej i naczyniowej, flebologii, ginekologii estetycznej i klinicznej, laryngologii, ortopedii, andrologii, urologii oraz fizjoterapii, dietetyki i kosmetologii.
Porada

Nawilżanie: klucz do pięknej i młodej skóry

Redakcja WP Kobieta
17 marca 2017

Gdyby całą wiedzę z zakresu kosmetologii i dermatologii trzeba było zawrzeć w jednym przykazaniu, brzmiałoby ono tak: będziesz codziennie oczyszczać i nawilżać swoją skórę, bez względu na to, jak bardzo jesteś zmęczona i jak bardzo wydaje ci się, że twoja skóra tego nie potrzebuje. O ile z oczyszczaniem nie ma tak wielkiego problemu i wiemy, że makijaż trzeba zmyć, podobnie jak wszelkie zanieczyszczenia, które w ciągu dnia osiadły na naszej skórze, o tyle z nawilżaniem bywa różnie.

Mycie i nawilżanie skóry to urodowe przykazanie, które jeszcze w dzieciństwie wpoiła mi moja mama. Choćby padała na nos, po wieczornej kąpieli nie było mowy, żeby nie wklepała kremu w twarz i pod oczy i nie posmarowała ciała balsamem. - Profilaktyka jest tańsza niż leczenie - powtarza do dziś moja pragmatyczna rodzicielka. I faktycznie, jej skóra wygląda fantastycznie! Aż trudno uwierzyć, że urodziła i wychowała troje dzieci, o „wychowaniu” mojego ojca nie wspominając. Dlatego gdy spoglądam na wyniki badań przeprowadzonych przez TNS OBOP, jestem zaskoczona. Nie tylko jako dziennikarka zajmująca się urodą, ale przede wszystkim jako córka swojej matki, która życia bez nawilżania sobie nie wyobraża.

Otóż okazuje się, że krem do twarzy to podstawowy kosmetyk zaledwie dla 39 proc. Polek! Reszta radzi sobie bez niego. Od razu uprzedzę wszelkie komentarze w stylu: kosmetyki to luksus dla wybranych. Niedawne badania konsumenckie przeprowadzone w Hiszpanii pokazały, że jednym z lepszych preparatów do twarzy jest ten pochodzący z niemieckiego supermarketu, który w Polsce kosztuje niewiele ponad 10 zł. Można? Można!

- Stosowanie kremów nawilżających to pielęgnacyjne minimum, o którym nie powinnyśmy nigdy zapominać, bez względu na porę roku. W okresie zimowym także nie jesteśmy zwolnione z tego obowiązku. Niskie temperatury, suche powietrze wewnątrz pomieszczeń, rozgrzane kaloryfery i smagania lodowatym wiatrem - to gwarantowany przepis na przesuszoną, podrażnioną i swędzącą skórę – wylicza dr Katarzyna Żórawicz z Kliniki Ambroziak.

- Zimowy rytuał pielęgnacyjny powinien jednak nieco różnić się od tego stosowanego w pozostałych porach roku. Ekspozycja na ujemne temperatury powietrza wymaga zabezpieczenia skóry i uzupełnienia składników bariery lipidowej naskórka. W tym celu sprawdzą się kremy o bardziej tłustej konsystencji, składzie bogatym w lipidy (tzw. cold cream, krem zimowy). Warstwa takiego kosmetyku zabezpieczy skórę przed szkodliwym działaniem lodowatego wiatru, mrozu i różnic temperatur. Natomiast pielęgnacja wieczorem opiera się na nawilżeniu i regeneracji skóry. A dlaczego trzeba dbać o nawilżanie skóry? Powodów jest milion. Ale skupmy się na tych najbardziej widocznych.

1. Skóra pozbawiona nawilżenia szybciej się starzeje

Każda z nas chce wyglądać dobrze i czuć się świetnie w swojej skórze. A pierwszym krokiem do młodej, jędrnej i elastycznej skóry jest nawilżanie. Jeśli pozbawiasz swoje ciało codziennej dawki humektantów, narażasz skórę na utratę ochronnej bariery – podczas mycia usuwane są nie tylko zanieczyszczenia, ale i część płaszcza lipidowego, który chroni ją przed utratą wilgoci. Gdy tak się dzieje, cera jest narażona na stany zapalne, a te prowadzą do uszkodzenia włókien kolagenowych. Efekt? Twarz i ciało mają szary kolor, są suche , pozbawione elastyczności i pomarszczone.

2. Ziemisty koloryt nie tylko u palaczek

Nie musisz wypalać paczki papierosów, by dorobić się „skóry palacza”, czyli szarej, łuszczącej się i upstrzonej przebarwieniami. Jeśli pomijasz krok jakim jest nawilżanie, zwłaszcza zimą - ryzykujesz. Gdy na dworze szaleje lodowaty wiatr, a w mieszkaniu i biurze ogrzewanie bucha gorącym, suchym powietrzem, skóra musi być dobrze nawilżona, aby bronić się przed zanieczyszczeniami i stanami zapalnymi. Gdy tak nie jest, robi się wrażliwa, zaczerwieniona, potem zaczyna się łuszczyć, a powstałe przebarwienia trzeba usuwać laserowo.

3. Atak trądziku

Jednym z częstych przekonań jest twierdzenie, że trądzik to problem, który nie dotyczy posiadaczek suchej skóry. Błąd. Odwodnienie to zjawisko, które może pojawić się przy każdym typie cery: tłustej, wrażliwej, naczynkowej, suchej. Gdy masz skłonność do trądziku i nie nawilżasz skóry od wewnątrz, gruczoły łojowe będą pracowały na wzmożonych obrotach, by odbudować ochronną barierę i w naturalny sposób nawilżyć skórę. Oczywiście skutkiem ubocznym nadprodukcji sebum będzie atak niedoskonałości. Jeśli więc bezskutecznie walczysz z pryszczami, zainwestuj nie tylko w preparaty przeciwtrądzikowe, ale też nawilżające. Inaczej nigdy nie uporasz się z tym problemem.

4. Makijaż jak maska decoupage

Gdy twoje usta są przesuszone, nawet najlepsza pomadka wygląda na nich okropnie. Tak samo jest ze skórą twarzy. Jeśli 10 minut po nałożeniu makijażu twoja twarz wygląda na „popękaną”, pojawiają się zmarszczki i kreski. Podkład czy korektor mają to do siebie, że „wsiąkają” w drobne zmarszczki. I zamiast je tuszować, tylko podkreślają. A skąd biorą się zmarszczki? Z braku nawilżania (mówiłyśmy już o tym w punkcie pierwszym). Oczywiście może być tak, że produkt, który nakładasz na twarz, jest nieodpowiedni do twojej cery. Zbyt ciężki, o złym kolorze itd. Ale jeśli nie stosujesz codziennie nawilżających preparatów, zamiast zmieniać podkład, zainwestuj w krem.

Oprócz wymienionych czterech najczęstszych oznak przesuszonej skóry, jest jeszcze mnóstwo innych objawów: wysypki, świąd, uczucie ściągnięcia. Na szczęście można je dość szybko zniwelować. Musisz tylko zmienić swoje urodowe nawyki. Dwa razy dziennie powinnaś nakładać na twarz nawilżający krem. Nie zaszkodzi też serum i booster. Dobieraj je do rodzaju cery, niekoniecznie zaś do wieku! Bez względu na to, ile masz lat, twoja skóra potrzebuje nawilżania. Po każdej kąpieli, gdy skóra jest jeszcze wilgotna, nakładaj na twarz krem, a na ciało balsam czy masło. W ten sposób powstrzymujesz wyparowywanie wody. Oczywiście to normalne, że każdego dnia tracimy przez skórę od 500 do 1000 ml wody. W większości dzieje się to przez gruczoły potowe. Ale jeśli nie będziesz odbudowywać tej utraconej wartości, szybko zaczną się pojawiać dermatologiczne problemy. Jeśli od dzisiaj włączysz nawilżanie do swoich porannych i wieczornych rytuałów, nie od razu zauważysz poprawę stanu skóry. Tuż po zastosowaniu preparatów skóra będzie mniej napięta, gładsza i przyjemniejsza w dotyku. Ale na długotrwałe efekty trzeba poczekać miesiąc.

Chcesz nieco przyspieszyć proces i dopieścić zaniedbaną cerę? Zafunduj sobie nawilżający zabieg przeprowadzany w gabinecie medycyny estetycznej. Gwiazdą nawilżania jest oczywiście kwas hialuronowy. Ma niezwykłą właściwość wiązania cząsteczek wody, a zastosowany w zabiegu Hydrobalans nie tylko długotrwale nawilża skórę, ale też odmładza ją, wypełnia drobne zmarszczki i pozwala na delikatne modelowanie owalu twarzy.

Gdy wybierzesz się do gabinetu profesjonalisty, nie zapomnij o skórze całego ciała. Zwłaszcza zimą przyda jej się odpowiednia pielęgnacja. Relaksujący masaż z zastosowaniem głęboko nawilżających preparatów poprawi ukrwienie skóry, pomoże komórkom zregenerować się i odzyskać elastyczność. Zabieg można stosować bez przeszkód przez cały rok. Bo nawilżanie skóry to nie kwestia sezonowa.

wszystkie porady

Promowane porady: