Klinika Ambroziak oferuje pełen zakres wzajemnie uzupełniających się zabiegów z zakresu: dermatologii estetycznej i klinicznej, chirurgii plastycznej i naczyniowej, flebologii, ginekologii estetycznej i klinicznej, laryngologii, ortopedii, andrologii, urologii oraz fizjoterapii, dietetyki i kosmetologii.
Porada

Największe kompleksy Polek. Co chciałybyśmy poprawić?

Redakcja WP Kobieta
6 lutego 2017

Gdy w 2003 roku CBOS przeprowadził badania dotyczące stosunku Polaków do własnego ciała, okazało się, że kobiety dwukrotnie częściej niż mężczyźni wyrażały się krytycznie o swoim wyglądzie. Co zmieniło się przez lata i jakie kompleksy spędzają Polkom sen z powiek?

Znakomita większość społeczeństwa (90 proc.) przywiązuje bardzo dużą lub dużą wagę do własnego wyglądu. Podobnie sprawą bardzo istotną dla Polaków jest wygląd zewnętrzny innych ludzi (82 proc. wskazań).

Prawie wszyscy Polacy są przekonani, że dbałość o wygląd zewnętrzny, np. o włosy, odpowiedni makijaż, decyduje w bardzo dużym lub dużym stopniu o powodzeniu w życiu osobistym (90 proc.) i zawodowym (92 proc.). To wyniki badania sprzed kilkunastu lat.

W kolejnym badaniu 84 proc. Polek zadeklarowało, że chciałoby zmienić coś w wyglądzie swojego ciała, gdyby tylko zaistniała taka możliwość. To wynik badania prof. Zbigniewa Izdebskiego, zrealizowanego przez TNS OBOP. Jedna na pięć badanych (19 proc.) poddałaby korekcji kształt biustu - najczęściej marzymy o większych piersiach. Wolałybyśmy też być wyższe, mieć zgrabniejsze biodra i pupę, bardziej wydatne usta. Z raportu wynika również, że blisko połowa Polek chciałaby ważyć mniej.

Smutne wnioski płyną z badań firmy Research International, które objęły trzynaście europejskich krajów. Okazało się, że pod względem liczby kompleksów Polki nie mają sobie równych. Jesteśmy najbardziej zakompleksionymi kobietami w Europie. Naszym problemem jest nie tylko brak akceptacji wyglądu, ale również brak pewności siebie i niskie poczucie własnej wartości. Jesteśmy zamknięte w sobie i rzadko komplementujemy koleżanki.

- Wciąż siebie analizujemy, poddajemy ocenie, a właściwie druzgoczącej krytyce. Złe myśli na własny temat powodują gorszy nastrój i zahamowania, a to z kolei przyczynia się do jeszcze gorszej samooceny. Te tortury potrafią odebrać całą radość, a czasem powodują, że rezygnujesz z założenia jakiejś ładnej sukienki, krótkich spodenek lub skąpego bikini – komentowała w serwisie WP Kobieta Adriana Klos, psycholog i psychoterapeutka.

Jakie jest stanowisko lekarzy medycyny estetycznej w tej sprawie? – Pacjentów kliniki medycyny estetycznej można podzielić na dwie grupy. Pierwsza i najbardziej liczebna (około 70 proc.), to osoby wymagające korekty estetycznej z powodów medycznych, czyli na przykład różnego rodzaju blizn, deformacji, naczyniaków, zmian barwnikowych – mówi nam dr Katarzyna Żórawicz, lekarz specjalista w dziedzinie dermatologii i wenerologii oraz lekarz medycyny estetycznej z Kliniki Ambroziak. - Druga grupa pacjentów (30 proc.), to w głównej mierze kobiety pragnące poprawić wygląd i zminimalizować oznaki starzenia. Najbardziej popularne zabiegi dla tej grupy osób to niwelowanie zmarszczek mimicznych za pomocą iniekcji z toksyny botulinowej i wypełnianie ust kwasem hialuronowym. Na drugim miejscu plasują się zabiegi tak zwanego resurfacingu z użyciem laserów frakcyjnych - dodaje dr Katarzyna Żórawicz.

Zapytaliśmy kilka Polek w różnym wieku, czego wstydzą i wstydziły się najbardziej w swoim wyglądzie. - Od zawsze nie podobały mi się moje piersi, były zbyt małe i asymetryczne. Z tego powodu unikałam kontaktów z mężczyznami, do dwudziestego roku życia nawet nie miałam chłopaka – mówi 32-letnia Alicja. - Przez jakiś czas oszczędzałam pieniądze i w końcu zrobiłam operację i powiększyłam biust. To była najlepsza decyzja w moim życiu. Można powtarzać, że wygląd się nie liczy, ale to nieprawda. Teraz wstydzę się moich potrądzikowych blizn, ale w tym przypadku skorzystam z dobrodziejstw medycyny estetycznej i również pozbędę się swoich kompleksów. Skoro mogę coś zmienić, dlaczego miałabym się ograniczać – zastanawia się.

Z kolei zmorą 45-letniej Ewy były jej odstające uszy. - Dzieci w szkole podstawowej wołały na mnie „Plastuś”. Wiem, że dziś dziewczynki dostają w prezencie na komunię korekcję uszu, ale wtedy ten zabieg nie był tak popularny i musiałam czekać, aż będzie bardziej dostępny. Wykonałam go i teraz nic mnie nie ogranicza. Zyskałam pewność siebie – mówi Ewa.

wszystkie porady

Promowane porady: